Nie wstydźmy się modlitwy w trakcie kuracji, bo modlitwa uspokaja, wyzwala siłę ducha i nadzieję. Dzisiaj zapominamy o uświęceniu różnych działań leczących, a jeszcze niedawno było nie do pomyślenia, by ktoś zrywał zioła bez modlitwy, by ich nie święcił, by nie modlił się, przygotowując napary, herbaty, odwary, a potem je zażywając.
To święcenie ziół miało głęboki sens. Współczesna psychologia, medycyna psychosomatyczna wyraźnie wskazują, że wszelkie niepokoje rujnują nasze zdrowie. Stąd relaks, autosugestia, spokój, odpoczynek są niezbędne, by wzmocnić organizm.
Jak wiadomo, religijne praktyki, głównie szczera modlitwa, są aktem doskonalszym od każdego relaksu, autosugestii, są najwspanialszym uspokojeniem, ufnością w Bożą wszechmoc, innymi słowy uruchomieniem sił leczących, drzemiących w każdym organizmie.