Lektura biografii wielu naturalistów, a także lekarzy — choćby Galena — dowodzi, że często byli oni bardzo słabego zdrowia. Niekiedy chorowali długie lata, wiele cierpieli. Kiedy zaś nie dawano im nadziei na zdrowie i długie życie, zwracali się do Natury, przyrodolecznictwa i konsekwentnie, cierpliwie, ufnie stosując różne kuracje, zmieniając tryb życia, odzyskiwali zdrowie, a potem pomagali innym.
Bardzo znany przed drugą wojną światową dr Apolinary Tarnawski — twórca sławnej kliniki naturalistycznej w Kosowie — dzięki metodom naturalnym i rozsądniejszemu życiu uwolnił się od trapiących go uciążliwych, „nieuleczalnych” dolegliwości, a potem umiejętnie „władając sobą”, pomimo słabego organizmu przeżył jeszcze pięćdziesiąt lat, osiągając bardzo sędziwy wiek ponad dziewięćdziesiąt lat.
Podobnie było z ks. Sebastianem Kneippem, twórcą wodolecznictwa. Warto wspomnieć, że wielcy naturaliści często dziękowali Stwórcy, że zesłał na nich choroby, bo dzięki temu mogli odmienić swe życie na bardziej zgodne z naturą, radośniejsze, zdrowsze.